28.12.2010r w kawiarni "WENUS" w Lubsku odbyło sie uroczyste podsumowanie roku treningowego Naszego klubu. W części oficjalnej prezes klubu   sensei  Andrzej oraz Zarząd wręczyli wiele podziękowań i nagród. Były to m.in najwyższe odznaczenia klubowe dla Przyjaciół Oyama Karate, nagrody  za szczególny wkład w rozwój i działalność klubu dla jego członków. Roztrzygnięty także został plebiscyt na Najlepszego Wojownika roku 2010. Po części oficjalnej odbyła sie oczywiście premiera filmu Karateka Karatekom 5 stworzonego przez  sensei Andrzeja i pośrednio przez NAS karateków ale także przy świetnej obsadzie Borysa Szyca  i pań z filmu LEJDIS, śmiechu było co nie miara! Po filmie trenerskie konfetti i zabawę można było zacząć. Tańce i zabawa już powoli się rozpoczynała, ale Lubscy Oyamowcy znów wyskoczyli z bombową niespodzianką - Secret Boxem, najnowszym pokazem który stał się hitem roku 2010:) Po pokazie... tańce, hulanki, swawole do późnych, a w zasadzie wczesnych godzin rannych. Muzyczną oprawę niezmiennie od wielu już lat zapewniał Nam DJ ROBO czyli Robert Rogalik.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Imprezie w Wenus, poznać laureatów i nagrodzonych to zachęcamy do śledzenia aktualności gdzie wkrótce pojawi się obszerny artykuł z danymi które zaskoczą nie jednego!

OSU!

Opinie z forum na temat podsumowania roku w Wenus:

Piotrek:
Z mojego punktu widzenia..
Chciałbym na początku wszystkim podziękować za stworzenie tak świetnej atmosfery i miłego klimatu imprezy. To jest kolejny dowód, że tam gdzie karatecy z L.K.S.K.O. to i impreza się kręci:) Wielkie OSU dla wszystkich!!!
Film Karateka-Karatekom 5 w tym roku znowu bardzo pozytywnie zaskoczył i jak to się mówi "zrywał papę z dachów". Nie wiem jak to Sensei Andrzej robi ale co roku odpala nam taką petardę z tym filmem, że trudno się otrząsnąć przez rok po jej eksplozji a tu kolejna! Film trwał około 1h 15min ale miało się wrażenie, że trwał tylko chwilkę. Jak tak dalej będzie szło i z taką finezją będą tworzone kolejne wydania Karateka-Karatekom to może za rok film będzie w wersji 3D z okularami:D Gratuluję pomysłu, wykonania oraz umiejętności zaskoczenia odbiorców OSU!!!
Jak co roku zostały rozdane nagrody dla osób, które przyczyniły się do tworzenia życia klubu a także ogłoszenie wyników Najlepszego Wojownika Roku 2010 którym został Mateusz "Łandzior" Łanda w stu procentach zasłużył na ten prestiżowy tytuł. Angażował się w życie klubu, startował w turniejach, pomagał, wspierał, rzucał nowe pomysły przy tym nie unosząc się pychą pozostając wciąż skromnym człowiekiem - OSU!!!
Nie zabrakło również elementu zaskoczenia dla uczestników imprezy zafundowanego przez karateków. Mianowicie chodzi o nowy pokaz nazwany przez nas "Secret Box". Były brawa to się chyba podobało...:) Ale klimat miejsca sprawiał, że pokaz robiło się bardzo przyjemnie bez stresu, bez większych pomyłek po prostu dobra zabawa i o to chodziło:)
Po tych wszystkich atrakcjach przyszedł czas na prawdziwą zabawę z dobrym jedzeniem, miłą obsługą z kuchni i z najbardziej ześwirowanymi i pozytywnymi ludźmi na świecie!:) Jedyne na co można było narzekać, że impreza skończyła się punkt 3:00 co jest zdecydowanie za szybko..:) Ale te osoby co chodzą regularnie na tą imprezę pamiętają Duet i imprezy kończące się po 24..:) I jak to Sensei Andrzej powiedział bardzo dobrze, że ludzie czują niedosyt bo będą tym bardziej z utęsknieniem czekać na przyszły rok:)
Dziękujemy Sensei za zainicjowanie tego typu podsumowań, organizację oraz dostarczenie bardzo miłych wspomnień, które pozostaną w naszych sercach do końca życia OSU!!!:)

Ania:
Impreza bardzo udana. Film zrobiony przez senseia rewelacja. I tak jak Piotrek napisał wydawało się, że był bardzo krótki a trwał ponad godzinę. Pokaz wyszedł bez zarzutu, ale chyba nikogo nie powinno to dziwić, chłopaki są w tym dobrzy;) Jeżeli chodzi o zabawę taneczną to nie było chwili żeby parkiet był pusty.
Warto było wybrać się 28 do Lubska:)

Wojtek:
Co tu dużo mówić:) Impreza na poziom wysokim jak to na LKSKO przystało:)

Film stworzony przez Senseia - miazga. Znam odrobinę jakim trudem jest montaż, dlatego wielka chwała dla Senseia, że przy zachowaniu świetnej spójnej formy dopisał dodatkowo humor, tak ,że co chwile spadaliśmy z krzeseł:)

Od początku aż do późnej godziny 3 świetna atmosfera, przemiła zabawa i ciągle tańce.

Nic dodać nic ując:) Szczęśliwego Nowego Roku Karatecy!