„Razem z Ukrainą” – pod takim hasłem odbył się XXII Międzynarodowy Obóz Oyama Karate, który zgromadził ponad 130 osób z Polski, Niemiec i Ukrainy. Główny organizator Lubski Klub Sportowy Karate „Oyama” wspólnie z fundacją Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży i Urzędem Miasta Lubsko po raz siódmy zaprosił do udziału w obozie młodzież i dzieci z Cottbus (Niemcy) i Pawłogradu (Ukraina). Serdecznej gościny już po raz drugi udzieliła nam pani Anna Stecka właścicielka bardzo przyjaznego Ośrodka Wypoczynkowego „ALMA 2” w Gdańsku – Wyspa Sobieszewska. Mimo, że na tym ośrodku gościmy dopiero drugi raz to cały obóz z kadrą na czele zdobył u pani Ani taki szacunek, że Anna Tomiałowicz (odpowiedzialna za stronę medyczną obozu) została matką chrzestną jachtu zbudowanego przez męża pani Anny Steckiej. Kilkanaście wspólnych dni stało pod znakiem turystyki, sportu, rekreacji i przyjaźni.

W czasie całego obozu rozegrano turnieje w siatkówkę, piłkę nożną, paintball`a, speedmintona, tenisa stołowego, frissbie, jungel speed`a, czyli jak nazwali go ukraińscy gracze „szybka dżungla”. Sztandarowym już turniejem obozu, rozgrywanym w co drugi wieczór były „Zmagania Damsko – Męskie 9”. W tym roku turniej ten zgromadził 10 czteroosobowych drużyn, które rywalizowały w konkurencjach intelektualno – sprawnościowych. Walka toczyła się do ostatniego wieczoru, gdzie dosłownie rzutem na taśmę prawie pewna zwycięstwa drużyna polskich dziewcząt przegrała jednym punktem z również polską ale męską drużyną w składzie: Bartosz Rzepkowski, Mateusz Łanda, Radosław Bandziak i Patryk Rozmys.

Obóz to bardzo dobra okazja do promowania naszego kraju. Polscy obozowicze wspólnie z uczestnikami z Ukrainy i Niemiec zwiedzili przepiękny krzyżacki Zamek w Malborku. Trzygodzinne zwiedzanie zakamarków zamkowego kompleksu dostarczyło zwłaszcza naszym zagranicznym obozowiczom niesamowitych emocji, a polscy obozowicze z dumą na twarzy poznawali wszystkie poziomy tej dumnej budowli.

Kolejna wycieczka, czyli nasze miejsce związane z nowszą historią, przyniosło więcej zadumy. Westerplatte, to milczący pomnik narodowej tragedii, który zawsze jest warty obejrzenia z chwilą zadumy. Na Westerplatte wszyscy dotarli pirackim statkiem „Czarna Perła”. Obowiązkowe oczywiście było także zwiedzanie samego Gdańska, który zachwyca swoim klimatem i architekturą. Stałym elementem obozu są tzw. „Jokery”, czyli zadania do wykonania po przegranej w obozowych grach. Inwencja obozowiczów nie miała granic. Na obozie można było zobaczyć mumie, zajączki, raperów, nowożeńców i wielu innych dziwaków. To specyficzny koloryt obozów.

Zwycięzcami turnieju siatkarskiego zostali: w kategorii dzieci – Weronika Tomiałowicz i Oliwia Stanowska (dziewczynki) oraz Bandiak Bartosz i Bajus Kamil (chłopcy) w kategorii seniorów – Klaudia Tomiałowicz, Patrycja Tomiałowicz, Monika Łakoma (kobiety) oraz Radosław Bandziak, Mateusz Łanda, Bartosz Rzepkowski (mężczyźni). Zwycięzcy turnieju speedmingthon to: Klaudia Tomiałowicz (kobiety) i Vlad Borysenko (mężczyźni) Pierwsze miejsce w turnieju piłki nożnej zdobyła drużyna z Ukrainy: Borysenko Vlad, Pidhainyi Bohdan, Tsymbalov Olexandr, Asin Bohdan, Knysh Pavlo (seniorzy). Najlepsi w kategorii juniorów to: Oliwia Stanowska, Jakub Myśliwy, Hubert Magdziarz, Eryk Kowalik, Alan Borgula i Mateusz Duczmal. W tenisie stołowym zwyciężyli: wśród kobiet – Henriette Domagk (Niemcy), wśród mężczyzn - Skoryk Andriy (Ukraina), wśród dzieci – Niklas Wenske. W ringo zwyciężyli: Kacper Bereźnicki i Axel Tomiałowicz. W zawodach strzeleckich zwyciężyli: w kategorii kobiet – Kot Alona (Ukraina), w kategorii mężczyzn - Bilovol Tymur (Ukraina), a w kategorii dzieci najmłodszych – Mateusz Dorn (Polska), dzieci - Max Müschner (Niemcy), dzieci starczych – Hubert Tylczak (Polska). Obóz nie mógłby się obejść bez chrztu tzw. „pierwszoroczniaków” „Ogryzek Samuraja”.

W tym roku obowiązki shoguna i shogunowej przyjeli na siebie Yuri Borysenko i Christie Herold. Organizatorami tej imprezy byli najbardziej doświadczeni obozowicze, którzy po raz kolejny sprawili się znakomicie i dzięki temu dostarczyli wszystkim wielką dawkę pozytywnych emocji. Ostatni wieczór tegorocznego obozu w dużej części należał do reprezentacji Ukrainy. Przedstawiciele tego kraju na początku z wielkim uczuciem odśpiewali swój hymn narodowy. Następnie wszyscy obozowicze obejrzeli film przedstawiający ten wschodni kraj oraz swoje rodzinne miasto. Wieczór ukraiński zakończony został pokazami tańca. Także ostatniego wieczoru obozowicze rozdali swoje nagrody zwane Geishami. Geishe otrzymują osoby, które w danym roku czymś się na obozie wyróżniły.

Geishe `2014 otrzymali:


1. Najzabawniejszy Śmiech obozu - Yuri Borysenko
2. Jestem Hardkorem - Piotr Firlej
3. Najsympatyczniejszy kadrowicz – Arkadiusz Bereźnicki
4. Sędzia – Sędzia – Joanna Bereźnicka 5. Nocny Marek – Andrzej Tomiałowicz

Najważniejsze nagrody obozowe, tzw. Shoguny 2014 przypadły w tym roku następującym obozowiczom w kategoriach:


1. Najsympatyczniejszy Chłopiec – Mateusz Duczmal
2. Pomocna Dłoń – Aleksander Mysiakowski, Kseniia Bohuslavs’ka
3. Obozowy Amant – Eryk Kowalik
4. Debiut Obozu – Alan Borgula, Tsymbalov Olexandr
5. Sportowiec Obozu – Oliwia Stanowska, Bohdan Pidhainyi
6. Najsympatyczniejszy Obozowicz (przez głosowanie obozowiczów) – Bartosz Rzepkowski
7. DeBeściak Obozu - Borysenko Vlad
8. Niezawodna – Patrycja Tomiałowicz
9. Młody Wilk – Błażej Kloc
10. Dusza Obozu – Mateusz Łanda i Radosław Bandziak
11. Sportsman - Niklas Wenske
12. Peacemaker - Henriette Domagk
13. Ekstra Babka – Monika Łakoma
14. Ekstra Facet - Yevgeniy Rad’ko

Po raz kolejny „mistrzowie małych form filmowych”, czyli Radosław Bandziak, Mateusz Łanda i Bartosz Rzepkowski nagrali trzecią część obozowego przeboju „Ka-Ken Honor 3 jeb, jeb, JEB!!!” (film do obejrzenia na portalu YouTube). Także po raz kolejny okazało się, że nowa produkcja przerosła rozmachem, fabułą i pomysłowością ostatnią część. Film to parodia filmów sztuk walki. Gościnnie oprócz oczywiście obozowiczów wystąpili Arkadiusz Bereźnicki i Piotr Firlej. Ukoronowaniem tego pełnego emocji wieczoru była niespodzianka jaką wszystkim obozowiczom zgotowała właścicielka Ośrodka Wypoczynkowego ALMA 2 pani Anna Stecka. Nagle w blasku zimnych ogni na piękną salę kominkową wjechał cudowny, duży tort ozdobiony trzema narodowymi flagami - Polski, Niemiec i Ukrainy. To było ogromne zaskoczenie dla wszystkich. Tort okazał się podziękowaniem dla nas za naszą postawę, kulturę i wniesienia do tego pięknego ośrodka tak wielu pozytywnych emocji. Zabrakło nam słów aby wyrazić co wtedy poczuliśmy. Dziękujemy.

W ostatnich dniach obozu ukraińska młodzież i opiekunowie bardzo dziękowali organizatorom obozu za stworzenie po raz kolejny niepowtarzalnej atmosfery na tym międzynarodowym obozie. Dzięki temu mogli na te dwa tygodnie zapomnieć o tragedii, która trwa w ich kraju, mogli przebywać ze wspaniałą młodzieżą, wyrozumiałymi dorosłymi, poznać ważną historię Polski i choć krótko to żyć w wolnym od wojny kraju. Po tych słowach wszyscy Polacy poczuli, że tworzą razem coś wspaniałego, coś co może także zmieniać życie innych na lepsze. Szef obozu Andrzej Tomiałowicz bardzo dziękuje całej kadrze obozu: Joannie Bereźnickiej, Christie Herold, Annie Tomiałowicz, Klaudii i Patrycji Tomiałowicz (kolonia dla dzieci), Marynie Borysenko, Yuriemu Borysenko, Arkadiuszowi Bereźnickiemu, Rafałowi Krzywokulskiemu, Piotrowi Firlejowi odpowiedzialnemu także za obsługę fotograficzną obozu oraz partnerom klubowym Doitsu Budo Kwai – Cottbus, Cyklon Brazylijskiemu Jiu Jitsu Zielona Góra i Żarskiemu Klubowi Sportów Walki. Wielkie podziękowania należą się także Polsko – Niemieckiej Współpracy Młodzieży z Poczdamu, lubskim firmom Calesa Spółka z o.o., LZMO Lubsko, Urzędowi Miasta i Gminy Lubsko, firmie autokarowej i jej szefowi Grzegorzowi Kuźmin z Gubina oraz pani Annie Steckie za to w jak wspaniały i ciepły sposób można prowadzić ośrodek wypoczynkowy.