Choć ze sporym opóźnieniem(za co bardzo przepraszam) w końcu czas abyście dowiedzieli się jak wyglądał drugi trening w roku. Po standardowej środowej rozgrzewce(kto śledzi blog to na pewno się domyśla co to było) Polecenie Sensei  Zbycha było krótkie: "Dobieramy się w dwójki i po pufy, ustawiamy lasek" Tylko, że lasek ten był niestandardowy ponieważ była to kontynuacja treningu poniedziałkowego czyli walki czy też obroną przed więcej niż jednym przeciwnikiem, tym razem na pufach. Przez takie ćwiczenia udoskonalamy też technikę i moc wykonywanych kopnięć i uderzeń. Końcówka to kihon z senseiem Markiem,mianowicie szlifowanie pozycji. I tak do końca, myślę, że po tej lekcji juz każdy zapamięta jak poprawnie wykonywać kokutsu dachi:) Sensei juz się napewno o to postara!
OSU!